Renowacja stołu z drewna

Witajcie,
Tym razem temat poważny, potrzebny i, mamy nadzieję, interesujący. Pokażemy Wam jak prawidłowo wykonać renowację stołu drewnianego. Te same działania można wykorzystać do naprawy blatów drewnianych, jak i wszystkich innych elementów wykonanych z drewna i wykończonych olejem lub woskiem. Wpis ten dotyczy naprawy elementów drewnianych pokrytych olejami, woskami lub olejowoskami, bo tylko w takim przypadku przeprowadzenie renowacji we własnym domu bez pomocy specjalnych narzędzi jest możliwe, i jak zobaczycie na naszym filmie – proste do wykonania.

Jakie uszkodzenia możemy naprawić?

Tak naprawdę prawie wszystkie uszkodzenia mechaniczne oraz przetarcia koloru oleju barwiącego możemy naprawić przeprowadzając renowację stołu. Prawie, bo mocne uszkodzenia mechaniczne, polegające na połamaniu czy rozerwaniu włókien drewna, będą kwalifikowały element do wymiany, a nie naprawy.
Prawidłowo wykonana renowacja pozwoli nam usunąć wszelkiego rodzaju plamy, przetarcia, trwałe zabrudzenia oraz rysy i wgniecenia na powierzchni drewna.
Jak wspomnieliśmy w naszym poprzednim wpisie dotyczącym różnic między olejem a woskiem (link), właśnie w przypadku wszelkiego rodzaju napraw powierzchni swoją przewagę pokazuje drewno. To, co można naprawić na drewnianym blacie, nie jest możliwe do zastosowania przy innych materiałach, czy elementach z płyty pokrytych fornirem. Naturalne właściwości drewna pozwalają na całe spektrum działań, które mogą doprowadzić nasz stół do dawnego blasku.

Jakie działania trzeba wykonać podczas renowacji stołu z drewna?

To oczywiście zależy od skali uszkodzeń, jakie mamy do usunięcia. Naprawa uszkodzeń polegających na zaniedbaniu konserwacji stołu (przetarcia oleju, zabrudzenia i szorstkie miejsca), będzie polegała na jego dokładnym wyszlifowaniu oraz ponownym nałożeniu olejów czy wosków.
W przypadku głębszych rys czy wgnieceń, poza koniecznością szlifowania, przyda się garść wiedzy, jaką pokazujemy na naszym filmie instruktażowym. Wiem, wiem – powiecie, że film za długi jak na dzisiejsze standardy internetowe :). Postanowiliśmy że nasz blog będzie blogiem eksperckim i chcieliśmy wszystko wyjaśnić ze szczegółami. Zawsze możecie film lekko przyspieszyć lub przewinąć do interesujących was momentów renowacji.

Co będzie nam potrzebne do wykonania renowacji stołu drewnianego?

Najważniejszym materiałem do wykonania renowacji będzie olej, wosk lub ich mieszanka, którą stół będziemy po dokonaniu naprawy wykańczać. Dlaczego właśnie olej jest najważniejszy? Bo naprawę można zrobić miejscowo, ale żeby różnica nie była widoczna w stosunku do reszty stołu, trzeba wiedzieć jak i czym drewno naszego stołu wykończył producent. Warto zatem przed przystąpieniem do działania skonsultować się z producentem i zapytać czy dostępne są materiały do renowacji jego produktów lub czy udostępnia informacje jakie materiały nabyć we własnym zakresie. Na filmie pokazujemy naprawę stołu FRAME firmy MILONI (link) która oferuje gotowe zestawy renowacyjne (link) i pielęgnacyjne do swoich mebli.
Poza olejem potrzebny będzie papier ścierny w kilku granulacjach, czyste bawełniane szmatki, klocek do szlifowania, ewentualnie ostry nożyk do tapet. Wszystkie akcesoria są w zestawie firmowym MILONI lub można nabyć je w dobrym sklepie z farbami.

Czy ja dam sobie z tym radę?

Pewnie! Właśnie po to przygotowaliśmy dla Was film, na którym pokazujemy co, jak i czym naprawiamy. Zobaczcie i oceńcie sami, a jak będziecie mieć pytania, piszcie śmiało w komentarzach, a my postaramy się pomóc.
Życzymy miłego oglądania i pięknych stołów po renowacji:)

Renowacja stołu z drewna

Transkrypcja:

Dzisiaj będziemy zajmować się renowacją. Mówiliśmy o tym, jak się czyści stół drewniany olejowany, jak się go pielęgnuje, robiliśmy konserwację. Dzisiaj temat najpoważniejszy. Wgniecenia w stole, grube zarysowania – coś, co uszkodziło naszą powłokę na tyle, że albo doszliśmy do drewna, albo bardzo źle to wygląda i chcemy to naprawić.

Czas na renowację!

Stół drewniany wykończony olejowoskiem ma tę fajną cechę, że łatwo go naprawić w domowych warunkach, nawet jeśli uległ poważnym uszkodzeniom. Ja dzisiaj posłużę się zestawem renowacyjnym firmy MILONI.

STOP! Najpierw demolka

Teraz, żeby pokazać naszą renowację, musimy popsuć stół. Mam widelec, którym zrobimy rysy. Mam młotek, którym zrobimy wgniecenia. Poza tym zestawem dobrze jest mieć jeszcze kilka rzeczy. Mam tu miskę z wodą i żelazko. Dodatkowo dobrze się zaopatrzyć w nożyki – małe nożyki trapezowe, takie, którymi w razie czego będziemy mogli sobie powierzchnię wyczyścić.

No dobra, chodźmy popsuć stół. To może być scena z życia… [Tu następuje seria drastycznych scen, aż strach je opisywać!] Mamy rysy i wgniecenia.

To teraz… czas na renowację!

Pierwsze, co trzeba zrobić, to ściągnąć tę warstwę olejowosku, która tu została – żeby zobaczyć skalę uszkodzeń. Można zrobić to żyletką, którą chwytamy oburącz tak, żeby była pod lekkim kątem w stosunku do blatu. Dochodzimy do warstwy drewna. Tu się nie należy przejmować – drewna taką żyletką nie „zestrugamy”, a nawet jeśli, to i tak w nieznacznym stopniu.

Przystępujemy do szlifowania. Bierzemy drewniany, płaski klocek, nakładamy go na papier ścierny, tak żeby wygodnie chwycić to z boku i – zawsze wzdłuż włókien – szlifujemy. Obserwujemy powierzchnię. Jeżeli zacznie się robić matowa, to znaczy, że dochodzimy do drewna. A kiedy dojdziemy do drewna, należy uznać, że powierzchnia jest właściwie przygotowana.

Teraz możemy się wszystkiemu dobrze przyjrzeć. Widać poprzeczne rysy po widelcu.

Chcemy je usunąć w ten sposób, że wyszlifujemy je do takiego stanu, kiedy nie będzie ich widać. Z wgnieceniami zastosujemy trochę inną technikę. Trochę zmniejszamy, szlifując, te obszary wgnieceń, natomiast na pewno ich do końca w ten sposób nie usuniemy. Ale rysy chcemy usunąć po prostu przez szlifowanie papierem ściernym.

Do tych rys, których nie udało się usunąć przez poprzednie operacje, użyjemy żelazka.

Drewnu pomaga w tym wilgoć, czyli woda, i temperatura. Moglibyśmy je tylko zmoczyć i długo czekać – żeby przyspieszyć ten proces, potrzebujemy trochę temperatury. I w tym celu bierzemy sobie białą (koniecznie białą!) bawełnianą szmatkę i moczymy ją w wodzie. Razem z żelazkiem kładziemy ją na wgnieceniach.

Chodzi o to, żeby włókna drewna dostały jednocześnie wilgoć i temperaturę. To pomoże im „wstać” z powrotem do pozycji, w której były. Podnosimy, sprawdzamy – jest naprawdę całkiem nieźle. Powierzchnia zrobiła się chropowata.

Taką operację można powtarzać kilka, czasem kilkanaście razy. Drewno w pewnym momencie przestanie już pracować i to będzie widać.

Resztę trzeba będzie po prostu doszlifować. Tutaj odniesieniem jest tak naprawdę kolor drewna, który chcemy uzyskać – podobny, jak w miejscu uszkodzenia. Wyszlifowaliśmy, przetarliśmy. Jesteśmy gotowi do olejowania (materiał o olejowaniu znajdziesz w artykule: Olej czy lakier?).

Po zakończonym olejowaniu czekamy 6 do 12 godzin. Jeżeli stół będzie zupełnie suchy i nie poczujemy żadnego świeżego oleju (można sobie porównać jedną część stołu z drugą) dobrze jest nałożyć kolejną warstwę.

Kolejna warstwa wosku twardego olejnego na blacie nie zaszkodzi. Od tego momentu nasza praca będzie tożsama z tym, co robiliśmy przy konserwacji (sprawdź osobny materiał o tym, jak konserwować stół drewniany).

I gotowe!

More about Mateusz

Dodaj komentarz