Z lasu do domu - część I
on April 09, 2026

Z lasu do domu - część I

Z lasu do domu - część I

Gdzie zaczyna się historia porządnego stołu?

Można powiedzieć, że w lesie, ale co to był za las?

Odpowiedź na to pytanie nie jest prosta ani oczywista. Polska była wówczas pod zaborami, a młode dęby sadzone w zaborze pruskim miały zobaczyć niejedną zmianę ustroju i władzy. Wtedy tworzyli Prus i Sienkiewicz, w Łodzi rozwijał się przemysł włókienniczy, a Polacy po Powstaniu Styczniowym wciąż marzyli o niepodległości.

Te młode dąbki dziś mają ponad 150 lat i jeśli zostają objęte planem urządzania lasu, który zakłada wycinkę, trafiają na rynek surowca. Te najlepsze jadą na submisję, gdzie może je kupić każdy. W kłodzie, tak jak leci - kto da więcej, ten weźmie i wywiezie.

Ponad 150 lat historii polskiego lasu oddajemy w zdecydowanej większości za granicę. Tam nabywcy mają grube portfele czekające na takie okazje.

Niewielką garstkę tego dziedzictwa leśnego kupujemy my w MILONI.
Każdy transport drewna cieszy i jednocześnie daje do myślenia - by to, co natura nam dała, wykorzystać należycie.
Nie szukać drogi na skróty, nie robić byle jak, byle szybciej do klienta. Świadomość tego dziedzictwa lasu uczy pokory. To nie jest tylko biznes, to opowieść o odpowiedzialności. Cały czas się jej uczymy.

Jesteśmy rzemieślnikami. Produkujemy meble dębowe, głównie stoły.
Aby taki mebel mógł powstać, muszą minąć ponad 2 lata. To pokazuje naszą odpowiedzialność i sposób myślenia o dwóch skrajnych biegunach produkcji mebli.

Na pierwszym biegunie jest drewno i to, jak o nie dbamy, zanim powstanie z niego mebel.
Na drugim końcu łańcucha jest klient, któremu chcemy dostarczyć mebel na pokolenia.

Nie ma powodu, by historia, która zaczęła się za czasów Henryka Sienkiewicza, zakończyła się pod ostrzem łańcucha piły motorowej.
Tak - aby pozyskać drewno, trzeba ściąć drzewo. Można jednak dać mu drugie życie w pięknym meblu w Waszych domach.